Smutek, a depresja – do czego jest on nam potrzebny?

Smutek to podstawowa emocja, którą odczuwa osoba cierpiąca na zaburzenia depresyjne i zazwyczaj z tym zaburzeniem smutek jest kojarzony. Kiedy pytam osoby, z którymi pracuję co sądzą na temat smutku, większość twierdzi, że przede wszystkim nie chce go czuć. Na kolejne pytanie „Dlaczego nie chcesz go czuć” często padają odpowiedzi:

  • bo odbiera mi energię i do niczego nie potrafię się zabrać,
  • bo odebrał mi radość z wykonywania wielu czynności,
  • bo daje poczucie, że już zawsze będzie w moim życiu tylko on,
  • bo powoduje że tracę chęć do życia,
  • bo sprawia że widzę w sobie tylko beznadziejną osobę,
  • bo potrafi boleć psychicznie i fizycznie,
  • bo daje mi poczucie że tylko ja czuje się taki nieszczęśliwy, że tylko ze mną jest coś nie tak,

Tą listę można rozwijać dalej a wniosek z niej wychodzi jeden smutek jest emocją, która nam się nie podoba, której nie chcemy czuć i będziemy podejmować wiele działań żeby się jej pozbyć.

Smutek jako jedna z wielu emocji

Zaczynając ten wpis użyłam stwierdzenia, że smutek jest emocją bardzo silnie doświadczaną przez osoby z depresją a co za tym idzie bezpośrednio kojarzona z tym zaburzeniem. Jednak smutek nie zawsze oznacza depresję. Jest on jedną z 5 podstawowych emocji, w które wyposażony jest prawie każdy człowiek.

„Wielka Piątka” emocji to:

  • Złość
  • Radość
  • Smutek
  • Strach/Lęk
  • Odraza

Okazuje się że wymienione powyżej uczucia są charakterystyczne nie tylko dla gatunku ludzkiego, zwierzęta również je posiadają. Właścicielom kotów lub psów można w tym momencie zadać pytanie „czy potraficie powiedzieć w jakim wasz pupil jest nastroju ?” Zaryzykuję również próbę odpowiedzi. Jeśli tylko macie jakąś więź ze zwierzakiem to dość dobrze odczytujecie w jakim jest humorze. Wszystko wskazuje na to, że nasze mózgi i mózgi innych zwierzaków zostały wyposażone w liczne struktury umożliwiające wygenerowanie tych pięciu emocji. No i teraz kolejne pytanie „Po co nam to wszystko ?”.

Jaką funkcję pełnią emocje

Okazuje się że emocje w naszym życiu mają kilka bardzo ważnych funkcji do spełnienia.

Pierwszą z nich jest motywowanie nas do działania. Jeśli nie odczuwalibyśmy emocji a co za tym idzie pewnego dyskomfortu fizycznego nie mielibyśmy motywacji do działania np. jeśli nie czuję złości to nie walczę o swoje, jeśli nie czuję strachu to nie uciekam, jeśli nie czuję odrazy to nie odwracam głowy od nieprzyjemnego widoku.

Druga funkcja emocji to nadawanie  komunikatów innym. Poprzez wyrażanie emocji w postaci określonej mimiki, ruchów ciała, tonu głosu czy tego co tym głosem nadajemy, informujemy innych o tym co się z nami dzieje. Dzięki tym werbalnym i pozawerbalnym komunikatom jesteśmy w stanie wpływać na otoczenie i zaspokajać swoje potrzeby.

Ostatnia rola emocji to nadawanie komunikatów nam samym. Dzięki emocjom możemy się zorientować jak dana sytuacja na nas wpływa np. jeśli odczuwam złość w towarzystwie jakiejś osoby to warto przyjrzeć czy ta osoba nie próbuje przekraczać naszych granic.

Wiemy już, że emocje prawie każdy z nas ma, że za ich powstawanie odpowiadają różne struktury w mózgu i że mają kilka bardzo ważnych funkcji do spełnienia. Spójrzmy więc na bohatera tego wpisu czyli smutek, który nie jest przez nas specjalnie lubiany.

Po czym poznamy smutek

W jaki sposób odczuwamy smutek na poziomie biologicznym i w zachowaniu:

  • czujemy się zmęczeni, wyczerpani, bez energii,
  • czujemy, że nic nie daje przyjemności,
  • czujemy ból  w klatce piersiowej lub brzuchu, mamy trudności w przełykaniu, czasem duszności czy zawroty głowy,
  • towarzyszy nam poczucie pustki,
  • mamy przekonanie, że jeśli już zaczniemy to nie będziemy potrafili przestać płakać

Jaką role gra smutek w naszym życiu

Lista objawów nie napawa optymizmem a jednak smutek odgrywa bardzo ważną rolę w naszym życiu. Smutku doświadczamy w bardzo konkretnych sytuacjach związanych ze stratą. Utrata relacji, śmierć kogoś bliskiego, utrata pracy ale też utrata zdrowia i wiele, wiele innych sytuacji w których potencjalnie bezpowrotnie tracimy coś dla nas ważnego będzie powodowało smutek.

W ten sposób dochodzimy do pierwszej funkcji smutku, dzięki tej emocji my sami dowiadujemy się czy coś jest dla nas ważne czy nie. Smutek nadaje też komunikat do innych, że w związku ze stratą potrzebujemy teraz wsparcia i opieki. Ta energia z zewnątrz jest nam potrzebna żeby powolutku odbudowywać swój świat po stracie. Wcześniej wspominałam, że emocje pełnią rolę motywującą ale w przypadku smutku jest to rola przewrotna bo zadaniem smutku jest nas motywować do „zatrzymania się”. Smutek faktycznie odbiera nam energię do działania ale paradoksalnie, to jest bardzo ważny element zmiany zachowania. Cały czas trzeba pamiętać że smutek zawsze idzie w parze ze stratą. Jeśli coś tracimy to oznacza że trzeba sobie będzie pewne elementy życia poukładać od nowa a do tego jest nam potrzebny czas na oswojenie się że stratą i zastanowienie się jak teraz życie ma wyglądać (stąd ten element pozbawienie nas energii, który ma nas zmusić do przystopowania). Teraz kiedy już trochę widać że i w smutku jest jakiś sens  zachęcam do tego żeby nie oceniać go tak srogo, a najlepiej nie oceniać w ogóle tylko przyglądać się temu co on chce nam zakomunikować.

W tym miejscu polecam obejrzenie rewelacyjnego filmu o emocjach pt. „W głowie się nie mieści”. Tam w bardzo prosty a jednocześnie mądry sposób pokazane zostało to, że nie ma emocji zbędnych. Ponieważ to jest film animowany to można w ramach psychoedukacji obejrzeć razem z dziećmi.